Aktualności

(NIE)Bunt dwulatka?

świętujące dzieci

Jak zaczynamy myśleć o 2-latku, to zazwyczaj pierwsze co nam przychodzi do głowy – słynny bunt dwulatka. A czym naprawdę jest ten bunt ? Dla mnie osobiście, bunt dwulatka jest pewnym powszechnie przyjętym określeniem dla okresu, w którym młody człowiek osiąga ważny poziom samoświadomości.

Okres od urodzenia (a prawdopodobnie nawet od okresu prenatalnego) do 3 roku życia opisywany jest przez psychologów, jako niezwykle istotny dla kształtowania się naszej osobowości. W tym czasie kształtują się wzorce myślenia, zwane w Analizie Transakcyjnej – skryptem. 

Analiza Transakcyjna (AT) to jedno z podejść psychologicznych – wciąż mało spopularyzowane w Polsce, a bardzo praktyczne i zrozumiałe. Choć nie jest dominującą teorią rozwoju osobowości, świetnie tłumaczy dynamikę relacji międzyludzkich i wewnętrzne mechanizmy naszych reakcji. Pokazuje w przystępny sposób, jak w codziennych kontaktach działają schematy nabyte we wczesnym dzieciństwie.

Skrypt to jest nasza osobista i nieświadoma matryca zawierająca indywidualne wzorce myślenia oraz strategie działania, przekonania na temat siebie i innych, czy też osobisty system wartości itd. Każdy z nas inaczej kształtuje swój skrypt. 

W początkowej fazie niemowlęcej dziecko jest w zdrowej relacji symbiotycznej z matką.  Przez symbiozę, zgodnie z teorią Schiffów, rozumiem sytuację, kiedy dwie albo więcej osób zachowuje się jakby stanowiły jedność. Kiedy niemowlę przychodzi na świat, jest tylko dzieckiem, które w całości jest zależne od matki, od rodziców. Nie ma jeszcze zdolności samodzielnego rozwiązywania trudności, zorganizowania sobie pożywienia ani również chronienia siebie. Funkcje te musi spełniać rodzic, który adekwatnie do sytuacji używa swoich kompetencji i doświadczenia, by dbać i chronić swoje dziecko. Tak przebiega pierwsze kilkanaście lub kilkadziesiąt miesięcy życia małego człowieka. To okres zdrowej i normalnej zależności dziecka względem opiekuna.

W fazie naturalnej symbiozy dziecko odczuwa obecność matki, a matka stanowi z nim jedność. Jest postrzegana jako pomoc i wsparcie, mające na celu redukcję stresu dziecka. Ten etap to przedsmak rozwoju dziecka, jego poczucia Ja i innych. Jeśli w tym okresie maluch doświadcza pozytywnej opieki, to wytwarza wewnętrzne poczucie siły, sensu, ufności. Doświadczenia z tego okresu to podstawa do rozwoju relacji i tożsamości.

Między 16 miesiącem a 36 miesiącem życia dziecka następują u niego zmiany w postrzeganiu siebie i rodzica. To okres afirmacji siebie, czyli okres tworzenia się odrębnego JA dziecka, struktury która staje się centralną częścią osobowości. Wiele koncepcji psychologicznych opisując ten proces, określa je mianem teorii relacji z obiektem. Obiekt stanowi matka lub inna osoba sprawująca opiekę nad dzieckiem.       

Tworzenie własnego obrazu JA u dziecka, oznacza, że maluch stopniowo nabiera świadomości o swojej odrębności od matki i przekonania o własnej indywidualności. Tak zaczyna się powolny proces budowania własnej autonomii, który trwa przez większą część naszego życia. 

Węgierska psycholog, Margaret Mahler, stworzyła teorię, opisującą proces kształtowania się tożsamości dziecka i jego relacji z otoczeniem.  W swoich badaniach zauważyła pewną prawidłowość  w zachowaniu i odczuwaniu przez dzieci. Wyróżniła ona kilka faz rozwoju dziecka, opisując je właśnie w odniesieniu do charakteru relacji i sposobu jej doświadczania przez rozwijającego się małego człowieka. 

Z punktu widzenia naszego dwulatka, najbardziej interesuje nas faza separacji indywidualnej, szczególnie jej późniejszy etap, po 16 miesiącu życia. To okres, kiedy dziecko zaczyna różnicować swoje JA od nie-JA. Powoli zaczyna odkrywać swoją odrębność od matki, a następnie dostrzega odrębność matki od innych. Maluch zaczyna rozumieć, że jest odrębnym bytem, że on to on, a mama to mama.  To pierwszy krok do budowania własnej tożsamości i poczucia indywidualności. 

Margaret Mahler w ramach fazy separacji indywidualnej wyodrębniła cztery subfazy. Pierwsza z nich to różnicowanie (6-10 miesiąc życia dziecka), to okres zwiększonej aktywności. Dziecko wykazuje wzmożone zainteresowanie mamą i otoczeniem, na brak opiekuna reaguje niepokojem (lęk separacyjny). 

Druga subfaza to praktykowanie (10 – 16 miesiąc życia dziecka), czyli czas kiedy dziecko zaczyna eksplorować otoczenie.  Maluch jest niezwykle ciekawy i entuzjastyczny, dlatego łatwiej znosi uderzenia, upadki i inne przykre doświadczenia. W tym czasie też chętniej zostaje z innymi osobami niż mama. Ważne jest by w tym czasie rodzice zaakceptowali samodzielność dziecka, pozwolili doświadczać otoczenia i zapewniając przy tym troskę i opiekę.   

Trzecia subfaza nosi nazwę ponownego zbliżenia (16-23 miesiąc życia dziecka).  To okres dalszego progresu dziecka, który jest niezwykle bogaty w rozwój ruchowy, intelektualny, werbalny. Wzrosty we wszystkich obszarach mają ogromny wpływ na wzrost świadomości dziecka w ramach własnej odrębności, co z kolei zwiększa lęk separacyjny. W tym czasie dziecko reaguje zwiększoną potrzebą kontaktu z matką i/lub może reagować na potencjalną możliwość separacji. Mały człowiek coraz bardziej rozumie, że jego wola nie jest tożsama z wolą rodzicielki. Nabywa świadomość własnej odrębności. I tak zaczyna się wstęp do nowego etapu rozwojowego, powszechnie nazywanego “buntem dwulatka”. Dziecko zaczyna stawiać swoje pierwsze kroki w kierunku autonomii. Całemu temu procesowi towarzyszy lęk o utratę miłości “obiektu”, zwanego też “ważną figurą”, czyli rodzicem. Dlatego tak często, w tym okresie, dziecko nie reaguje na prośby mamy czy taty, potrafi uciec (odbiec dalej) by za chwilę z niepokojem wrócić, domagając się bliskości. Z perspektywy dziecka jest to ważny i jednocześnie dość trudny okres rozwojowy, bo charakteryzuje się wewnętrznym konfliktem pomiędzy zależnością a autonomią. Ten etap charakteryzuje się płaczliwością, dużą zmiennością nastrojów, badaniem własnych możliwości, samodzielnym podejmowaniem decyzji. W tym czasie rodzice powinni prezentować dużo zrozumienia i akceptacji dla całej gamy uczuć dziecka, okazywać bezwarunkową miłość i pod żadnym pozorem nie “walczyć” z małym człowiekiem. 

Ostatnia, czwarta faza nosi nazwę konsolidacji (24-36 miesiąc życia dziecka), czyli etap integracji i stałości “obiektu” (matki, rodzica). Po pozytywnym przejściu wcześniejszych faz, dziecko uzyskuje realny i spójny obraz wyobrażenie “obiektu” miłości, czyli rodziców. Oznacza to, że maluch jest zdolny do wyobrażania sobie rodziców podczas ich nieobecności. Potrafi zachowywać w pamięci uczucia przywiązania i miłości do “obiektów”, nawet jeśli w danej chwili, z perspektywy dziecka, zachowują się niewłaściwie czy niesatysfakcjonująco. W tym czasie poczucie własnej odrębności umacnia się, co dodatkowo jest manifestowane w mowie, zachowaniu, aktywności ruchowej. Dziecko zaczyna używać zaimków – ja, moje, sam – artykułuje brak swojej zgody na zachowania i prośby innych – nie dam, to jest moje – czy też częściej zaczyna bawić się samodzielnie. 

Prawidłowy rozwój dziecka wymaga oddzielenia się od matki. Rozwój poczucia wartości wymaga separacji. Ważne jest by rodzic potrafił zaakceptować nadchodzące zmiany, uszanował rosnącą potrzebę autonomii dziecka i jednocześnie nie pozbawiał go opieki i uwagi. Utrzymanie równowagi między tymi składowymi nie jest łatwe dla rodzica, dlatego warto mieć świadomość, że dziecku jest jeszcze trudniej. Być może to sprawi, że rodzic wykaże się większym zrozumieniem potrzeb małego człowieka. Więc jeśli jesteś rodzicem dwulatka i doświadczasz jego “buntu”,  to mam propozycję dla Ciebie. Zafunduj sobie szampana, bo jest co celebrować – Twoje dziecko właśnie robi milowy krok w kierunku autonomii. A jeśli jesteś nauczycielem w grupie dwulatków lub trzylatków – wypełnij wszystkie możliwe kieszenie cierpliwością. Okaż dzieciom wsparcie i zrozumienie. Obserwuj je, bo każde rozwija się w swoim tempie. Dostosowuj komunikaty i zachowania do dziecka, a nie odwrotnie. 

Więc czym jest  “bunt” dwulatka? To potrzeba autonomii, to umiejętność podejmowania samodzielnych decyzji i dokonywania wyborów. To są bardzo ważne kompetencje życiowe, które są nam bardzo potrzebne w życiu dorosłym. Tak więc drodzy dorośli nie “walczymy” z dwulatkiem, tylko wspieramy jego rozwój.  Dlatego nasuwa się kolejne pytanie – ale jak to zrobić ?

W tym miejscu chciałabym zarekomendować koncepcję wychowawczą, jaką jest Pozytywna Dyscyplina. Jest to metoda oparta na wzajemnej miłości i szacunku. Zakłada uprzejmość i stanowczość jednocześnie, a interakcję dorosły – dziecko opiera na wolności i porządku. Jest to koncepcja, w której rodzice i nauczyciele jednocześnie chronią, wspierają i wymagają.  Ma ona zastosowanie w domu, szkole i przedszkolu. Od 2017 lat jest obecna w moich placówkach przedszkolnych (Akademia Maluchów) i znacząco zmieniła jakość naszej pracy. Mimo, że jest to koncepcja wychowawcza, to również znacząco oddziaływuje na sposób nauczania. 

Pozytywna Dyscyplina opiera się na 4 głównych kryteriach:

  • więź – kształtowanie u dziecka poczucia przynależności i znaczenia;
  • szacunek i zachęcenie – szacunek do dziecka przy jednoczesnym zachowaniu stanowczości i zachęcaniu do działania;
  • czas – efekty Pozytywnej Dyscypliny są długotrwałe;
  • umiejętności społeczne/życiowe – Pozytywna Dyscyplina opiera się na wzajemnym szacunku, poszukiwaniu rozwiązań i trosce o innych. Uczy współpracy i zaangażowania, a także podkreśla ważność dotrzymywania słowa.

Pozytywna Dyscyplina bazuje na psychologii indywidulanej A. Adlera, która zakłada, że podstawową potrzebą każdego człowieka jest potrzeba przynależności. Jednak, aby przynależeć do danej społeczności, należy posiadać pewne podstawowe kompetencje interpersonalne, które umożliwiają komunikację z otoczeniem. Dlatego ważne jest, żeby od najmłodszych lat pomagać dziecku te kompetencje rozwijać; bowiem to dzięki nim, ma szanse zyskać społeczną akceptację i zaspokoić podstawową potrzebę przynależności.

Zarówno pozwalanie dziecku na wszystko, jak i przesadne stosowanie zakazów i nakazów nie są dobrymi metodami wychowania. W pierwszym przypadku eliminujemy z procesu wychowawczego element budowania autorytetu, który jest bardzo ważny w relacjach z dzieckiem. W drugim natomiast, brakuje poszanowania autonomii małego człowieka. Jak więc skutecznie stawiać granice nie wykorzystując systemu kar i nagród? Kluczową rolę odgrywa tutaj postawa rodzica. Kiedy widzimy, że dziecko nie potrafi poradzić sobie z daną sytuacją, kara nie nauczy go rozwiązywania problemów i uniknięcia ich w przyszłości. Należy wspierać dziecko w poszukiwaniu rozwiązań i koncentrować jego uwagę na wnioskach, które może z danej sytuacji wyciągnąć.  Pamiętajmy, by zawsze wzmacniać pewność siebie u dziecka. Docenienie jego wysiłków i postępów w drodze do celu, zachęci je do podejmowania wyzwań.

Nieodpowiednie zachowanie – czym tak naprawdę jest i z czego wynika?

Jane Nelsen, w książce poświęconej Pozytywnej Dyscyplinie,  zaproponowała nowe spojrzenie na zachowanie, które rodzic może uznać za „nieodpowiednie”. Według niej wynika ono z ogólnej niewiedzy lub braku świadomości czy umiejętności. Celem dziecka jest zaspokojenie podstawowych potrzeb przynależności i znaczenia. 

Dziecko (szczególnie małe, do 6 lat) nie działa z zamiarem szkodzenia, ranienia innych – jego zachowanie to często wyraz frustracji, stresu, bezradności lub braku umiejętności poradzenia sobie w danej sytuacji. Zachowuje się tak, jak potrafi na tym etapie rozwoju, próbując zaspokoić swoje potrzeby najlepiej, jak umie. Co do zasady – dziecko nie chce sprawiać trudności – po prostu jeszcze nie zna innego sposobu na radzenie sobie z emocjami lub sytuacją, która je przerasta. To nie zła wola nim kieruje, lecz brak odpowiednich narzędzi – to od dorosłych zależy, jak pomogą mu je zdobyć.

Według tej teorii nieodpowiednie zachowanie dziecka jest jego błędną strategią, a Pozytywna Dyscyplina pomaga dorosłym je dekodować.

Do błędnych strategii możemy zaliczyć: władzę, uwagę, zemstę oraz brak wiary.

  • UWAGA – dziecko jest przekonane, że przynależy tylko wtedy, gdy skupia na sobie uwagę, jest dostrzegane przez innych i/lub traktowane w specjalny sposób. Dlatego jego zachowania mają na celu zwrócenie uwagi: dziecko bałagani, głośno się zachowuje, przeszkadza i robi wszystko, by uwaga rodzica skupiała się na nim.
  • WŁADZA – dziecku wydaje się, że przynależy tylko wtedy, gdy kontroluje sytuację, rodzic nie ma nad nim władzy. W takim przypadku dziecko buntuje się i odmawia współpracy, wykonuje polecenia odwrotne do tych, które dostało od rodzica.
  • ZEMSTA – dziecko czuje się zranione, straciło poczucie przynależności, daje więc sobie prawo do ranienia innych. Wtedy pojawiają się zachowania agresywne.
  • BRAK WIARY – dziecko odbiera sobie prawo do przynależenia, nie wierzy w to, że mogłoby przynależeć. Przekonuje innych, że jest do niczego, a sobie nie daje szans na powodzenie, rezygnuje z prób, bo i tak mu się nie uda.

Dekodowanie przyczyn nieodpowiedniego zachowania dziecka jest początkiem budowania lepszych relacji rodziców z dziećmi. Pozytywna Dyscyplina pokazuje rodzicom, jak powinni postępować i daje im gotowe narzędzia, pokazując iż, na każdy typ nieodpowiedniego zachowania jest skuteczne rozwiązanie. Na przykład, kiedy dziecko potrzebuje uwagi, zamiast ciągle je upominać, lepiej będzie wyznaczyć mu konstruktywne zajęcie. Kiedy dziecko walczy o władzę – warto zaangażować je we wspólne rozwiązywanie problemów, działać stanowczo, ale uprzejmie. Jeśli dziecko się mści – pomoże otwarta rozmowa o uczuciach. Natomiast kiedy dziecko nie wierzy w siebie, należy dać mu  możliwość osiągnięcia małych sukcesów. To wcale nie jest takie trudne, a buduje stabilne i trwałe więzi z dzieckiem.

Agnieszka Białecka-Rutkowska

Właściciel Niepublicznych Przedszkoli Akademia Maluchów w Warszawie,

trener i edukator Pozytywnej Dyscypliny, praktyk Analizy Transakcyjnej, trener kompetencji miękkich, master i praktyk NLP.

Biografia:

  1. Ian Stewart, Vann Joines – Analiza Transakcyjna Dzisiaj – Dom Wydawniczy REBIS, 2016
  2. Joyce Edward, Nathene Ruskin, Patsy Turrini – Separacja indywiduacja – teoria i zastosowanie – Nowy York 1992r.
  3. J. Nelsen, L.Lott, S. Glenn – Pozytywna Dyscyplina w klasie – Pozytywna Rodzina, Milanówek 2017
  4. J. Nelsen – Pozytywna Dyscyplina – CoJaNaTo, Warszawa 2015  
  5. A. Białecka-Rutkowska – Pozytywna Dyscyplina – Mój Przedszkolak, 2019
Autor:
Agata Tarwacka-Odolczyk

Główny psycholog (Kierownik zespołu PPP)

Sprawdź inne wpisy

Czy i co warto wymagać od małego ucznia?

Co zrobić by przestać grać z Rodzicami i zacząć z nimi współpracować?

Dlaczego wybór przedszkola jest ważny?