Czy wiecie, że wybór przedszkola może okazać się ważniejszy niż szkoły? Tak, wiem, brzmi zaskakująco. A wiecie dlaczego tak uważam? Opowiem Wam o tym z perspektywy rodzica, właściciela przedszkoli oraz edukatora umiejętności rodzicielskich.
Wiedzę, którą chcę się podzielić zdobywałam latami. Od 21 lat prowadzę placówki oświatowe, w tym przedszkola i poradnię psychologiczno-pedagogiczną. Dodatkowo od 13 lat zgłębiam zagadnienia związane z rozwojem osobistym. Odbyłam już długą drogę, dokonałam wielu zmian i wiem, że jeszcze więcej przede mną. To czego się dowiedziałam o sobie podczas tej podróży określiło mnie na najbliższe lata. Zmieniłam się jako mama, pracodawca, żona czy znajoma. Czasami zastanawiam się – jak by to było, gdybym od samego początku wiedziała to co wiem dziś, szczególnie w kwestii bycia odpowiedzialnym rodzicem, tym bardziej, że prywatnie jestem żoną i mamą trójki już dorosłych dzieci – (21), (18) i (16).
Co jest takiego ważnego dla wieku 3-6 lat?
Okres od urodzenia do 3 roku życia jest najważniejszy dla rozwoju dziecka. Wielu z Was pomyśli – to wiemy, to nic nowego. Odpowiem- tak to prawda – tylko ilu z rodziców tak naprawdę nadaje temu odpowiedni priorytet i znaczenie. Niby wiemy i jednocześnie bezrefleksyjnie powielamy wzorce wychowawcze z naszego dzieciństwa. Mam prośbę do Was, pochylcie się nad odpowiedzią na pytanie – dlaczego okres od urodzenia do 6 roku życia jest kluczowy dla rozwoju dziecka? – by nadać odpowiednią wagę dla tego okresu, który częściowo przypada na edukację przedszkolną i podjąć odpowiedzialne decyzje.
Od urodzenia (a prawdopodobnie nawet od okresu prenatalnego) do 3 (4) roku życia kształtują się wzorce myślenia, zwane w Analizie Transakcyjnej – skryptem. Od pierwszych dni życia dziecka rodzice wypowiadają różne komunikaty, różnie się zachowują, generalnie wysyłają jakieś przekazy, na podstawie których formułuje ono wnioski o sobie, innych i o świecie. Te przekazy mają wymiar werbalny jak i niewerbalny i stanowią ramy odniesienia, na podstawie których dziecko podejmuje najważniejsze decyzje dotyczące skryptu.
Skrypt to jest nasza osobista i nieświadoma matryca zawierająca indywidualne wzorce myślenia oraz strategie działania, przekonania na temat siebie i innych, czy też osobisty system wartości itd. Każdy z nas inaczej kształtuje swój skrypt, a największy wpływ na to mają rodzice. Indywidualne wzorce myślenia wyjaśniają sposób postrzegania otaczającej nas rzeczywistości, sposób jej przetwarzania przez mózg oraz sposób przyswajania informacji. Tworzenie się skryptu bazuje na dziecięcych decyzjach, które podejmuje dziecko by przetrwać w świecie, który często wydaje mu się wrogi i przerażający oraz ma bezpośredni związek z emocjami jakie mu w tym towarzyszą.
Przez pierwsze dwa lata dziecko jest programowane przez rodziców, głównie przez matkę. Programowanie to tworzy pierwotny szkielet jego skryptu. Małe dziecko nie myśli jak dorosły, nie odczuwa też w ten sam sposób emocji. Decyzje skryptowe podejmowane są na podstawie charakterystycznych dla dziecka sposobów rozumienia świata, które do ukończenia 6 lat opierają się głównie na odczuwaniu i intuicji. Przeżycia emocjonalne niemowlęcia to wściekłość, rozpacz, przerażenie lub ekstaza. Jego wczesne decyzje są odpowiedzią na te intensywne doznania. Nie można się więc dziwić, że decyzje te są często ekstremalne. W logice dziecka zasadą jest rozumowanie od szczegółu do ogółu lub jak kto woli myślenie zero-jedynkowe czy też generalizowanie.
Załóżmy, że matka dziecka jest niekonsekwentna w reagowaniu na jego potrzeby. Może czasem przychodzi wtedy kiedy płacze, a innym razem nie. Bywa, że dziecko nie tylko dochodzi do wniosku – Matka jest niewiarygodna – lecz być może zdecyduje i wykształci przekonanie – Ludziom nie można ufać – lub też – Kobietom nie można ufać. Cztero (4) czy pięcio (5) letnia dziewczynka może być wściekła na ojca, że przestał obdarzać ją czułą uwagą, której jej nie szczędził, gdy była maluszkiem. Zapewne nie zdecyduje – Jestem wściekła na ojca – lecz – Jestem wściekła na mężczyzn. Dziecko może zrekompensować sobie to poczucie niemocy, wyobrażając sobie, że jest wszechwładne lub umie czarować.
Mniej więcej koło 3–4 roku życia mamy już ukształtowany główny trzon naszego skryptu życiowego. Być może trudno uwierzyć, że nasz osobisty skrypt może mieć ogromny wpływ na nasz los i tożsamość. Pogląd, że na wzorce życia ludzi dorosłych wpływają doświadczenia okresu wczesnodziecięcego jest osią wielu podejść psychologicznych. Inaczej mówiąc, to właśnie we wczesnym dzieciństwie dziecko podejmuje swoje pierwsze – często nieświadome – decyzje dotyczące tego, jak będzie funkcjonować w dorosłości..
Między 3 rokiem życia a 6/7, czyli okresem przypadającym na edukację przedszkolną, to czas wzmacniania już zapisanych wzorców i ewentualnego modyfikowania. W tym okresie można jeszcze trwałe odkręcić osłabiające przekonania dziecka – „nie jestem wystarczająco dobry”, „nie umiem”, „nie mam prawa do błędów”, „moja mama tylko mnie kocha, jeśli jestem grzeczny”, „jestem niegrzeczny”, „jestem fajtłapą”, “nic nie potrafię”itd.
Już u dzieci 6-letnich widać jakie ma preferencje działania, jakie decyzje najchętniej podejmie – czy jest odważne czy zalęknione, w jakie role najczęściej wchodzi (oprawca, ofiara czy ratownik), czy jest gotowe na zmiany czy raczej chroni status quo, czy komunikuje się asertywnie czy stosuje bierna agresję a może na wszystko się zgadza itd.
A co najważniejsze te wzorce wczesnodziecięce będą mu towarzyszyć przez całe jego dorosłe życie. Przyjmuje się, że dziecko między 10 a 12 rokiem życia ma już ukształtowany trzon swojej osobowości i kluczowe wzorce funkcjonowania społecznego. Upraszczając, można przyjąć to jest wstępnie ukształtowany dorosły.
Mogę sobie wyobrazić, że część z Was właśnie myśli sobie – co za bzdury. Jeszcze parę lat temu to właśnie bym pomyślała.
To wszystko, co napisałam wyżej, ma bezpośredni związek z plastycznością mózgu. Czym starsze dziecko, tym trudniej zmienić utrwalone nawyki i przekonania na swój temat czy otoczenia. Badania neurobiologiczne – m.in. prace Lise Eliot i Daniela Siegla – potwierdzają, że mózg dziecka wykazuje najwyższą plastyczność do około 6–7 roku życia. Oczywiście, ta elastyczność jest znacznie większa u 2-latka niż u 6-latka. Dlatego właśnie do 6 roku życia relatywnie łatwiej wpływać na kształtowanie się jego wzorców działania i postrzegania przez właściwe modelowanie. I w tym właśnie może pomóc dobrze dobrana placówka przedszkolna.
Dlaczego wybór przedszkola jest ważny?
Poza powszechnie znanymi argumentami jak – uspołecznianie, wychowywanie, edukowanie – jest jeszcze coś, o czym większość rodziców nie wie a o czym pisałam wyżej. Dla mnie to było bardzo odkrywcze i znacząco zmieniło moją perspektywę patrzenia na rodzicielstwo i prowadzenie własnych przedszkoli.
Dobry nauczyciel przedszkolny potrafi przewidzieć jak potoczy się dalej życie młodego człowieka oraz wie w jaki sposób należy wzmacniać dane dziecko by stało się szczęśliwym i autonomicznym dorosłym. A warto wiedzieć, że różne dzieci potrzebują różnych wzmocnień. Tutaj nie ma jednej metody, która zawsze zadziała. Dlatego doświadczenie pedagoga i jego duża uważność są kluczowe w procesie edukacji, bo to pozwala dobrać skuteczne i adekwatne metody w zależności od trudności czy potrzeby.
Dobry nauczyciel przedszkolny będzie potrafił sprawdzić dlaczego dziecko nie uczestniczy w zajęciach. A powodów może być kilka m. in. dziecko może mieć zaburzenia koncentracji uwagi lub integracji sensorycznej, lub może jest smutne (zmęczone) bo w domu następują jakieś ważne dla niego zmiany, lub obawia się ponieść porażkę lub temat go nie interesuje. Dobry nauczyciel przedszkolny będzie wiedział co powiedzieć by pocieszyć, by zachęcić do działania, pokaże jak współpracować i jak rozwiązywać problemy itd. Z punktu widzenia rozwijania życiowych kompetencji dziecka, ważne jest by dziecko otaczali mądrzy i odpowiedzialni dorośli.
Właściwy dobór przedszkola daje nam większą gwarancję na ukształtowanie w dziecku ważnych kompetencji i umiejętności życiowych – pewność siebie, asertywność, empatia, umiejętność współpracy, myślenie logiczne i krytyczne, otwartość na zmiany, uczenie się z błędów, odpowiedzialność, decyzyjność, skuteczność, świadomość i autonomia, itd. To tylko wybrane kompetencje, które warto rozwijać od najmłodszych lat. A bazując na tym co wcześniej napisałam – najłatwiej to robić w do 6 roku życia. I z tego samego powodu jestem przeciwnikiem przedwczesnego posyłania (przed 7 rokiem życia) dzieci do szkoły, która nie jest przyjazna dla dzieci. Czym dziecko później pójdzie tym będzie lepiej przygotowane do szkoły. Jestem zdania, że dziecko z mocnym kręgosłupem moralnym i wyposażenie w kompetencje życiowe jest oporne na szkodliwe skutki współczesnej szkoły.
Poza tym dobre przedszkole to takie, które również wspiera rodziców przez bieżące dzielenie się obserwacjami, dawanie rekomendacji i wskazówek, organizowanie szkoleń i treningów kompetencji rodzicielskich. Bo samo przedszkole bez rodziców niewiele zdziała. Tak więc rodzice powinni być aktywni i mocno zaangażowani w życie placówki oraz być otwarci na rekomendacje płynące od nauczycieli i specjalistów.
Jakie przedszkola wybrać?
Moje osobiste rekomendacje to przedszkola pracujące w oparciu o filozofię Pozytywnej Dyscypliny, NVC (Komunikacji bez Przemocy) czy też stosujące pedagogikę Montessori, Waldorfską czy plan Daltoński. Zapewne nie wymieniłam wszystkim opcji, bo szczęśliwie powstają kolejne koncepcje oparte na szacunku wobec dziecka.
Rolą nauczyciela jest stworzenie dzieciom możliwości doświadczania różnych sytuacji, by opanowały umiejętności, których będą potrzebowały do odniesienia sukcesu. Kiedy dziecko napotka w swoim otoczeniu wyzwanie i otrzyma wsparcie – nastąpi rozwój, a kiedy nie otrzyma – nastąpi ucieczka lub atak. Zatem rolą nauczyciela w przedszkolu jest wspieranie i stymulowanie do rozwoju.
Czym różnią się te przedszkola od tradycyjnych placówek?
Tradycyjnie rozumiane wychowanie często opiera się na hierarchii i zależności dziecka względem dorosłego. Niektórzy dorośli mają przekonanie, że są ważniejsi niż dzieci, bo są starsi i mądrzejsi. Zdarza się, że niechęć do podporządkowania u dzieci definiowana jest jako niegrzeczne zachowanie, a zadawanie pytań czy też wypowiadanie własnego zdania nazywane jest pyskowaniem. Zastanawiające jest, że my rodzice z jednej strony oczekujemy posłuszeństwa od dzieci, a jednocześnie wierzymy, że wyrosną z nich asertywni dorośli. Brzmi jak dobry żart. Przykro mi, to tak nie działa. Pamiętacie jeszcze kiedy tworzy się skrypt i jaki ma wpływ na życie prywatne?
Nauczanie
W tradycyjnym przedszkolu nauczyciel ma kontrolę nad procesem edukacyjnym dziecka i realizacją celów edukacyjnych. To nauczyciel decyduje co jest właściwe a co nie, a głównym zadaniem przedszkolaka jest podążanie za tokiem myślenia prowadzącego. Autorytet nauczyciela głównie wynika z faktu zajmowania stanowiska i roli, nauczyciel ma poczucie nadrzędności względem dzieci i oczekuje posłuszeństwa i szacunku.
W placówkach opartych na autentycznym szacunku, dziecko jest podmiotem nauczania nauczyciela, dorosły określa granice (ramy) i cele edukacyjne oraz jednocześnie pozwala maluchom na eksplorowanie, doświadczanie i samodzielne dochodzenie do wniosków.
Autorytet nauczyciela party jest na symetrycznej relacji, zbudowanej między dorosłym a dzieckiem, nauczyciel zachowuje się z szacunkiem wobec swoich podopiecznych i tego samego oczekuje od nich.
Motywowanie i modelowanie zachowań
W tradycyjnej placówce nauczyciel często poucza dziecko, co powoduje że maluch odczuwa wstyd lub poczucie winy. Do motywowania dzieci wykorzystuje się tablice motywacyjne, naklejanie naklejek czy stempelków. Niektórzy nauczyciele stosują też kary (np. karny jeżyk) lub pozbawiają dzieci nagród czy przywilejów. Opiekun ma przeświadczenie, że to pozwoli dziecku lepiej zrozumieć swoje złe zachowanie. Wśród nauczycielskich zachowań znajdziemy – nagradzanie, chwalenie, karanie, ograniczanie przywilejów, wskazywanie gotowych rozwiązań, wydawanie poleceń, pouczanie, kontrolowanie, osądzanie.
Zupełnie inaczej jest w przedszkolach opartych na szacunku do dziecka. W sytuacjach trudnych nauczyciel pomaga dziecku odzyskać kontakt ze sobą, ponieważ dzieci źle się zachowują, kiedy źle się czują. Tutaj ważne jest by zrozumieć motywy dziecka by pomóc mu znaleźć inne i alternatywne rozwiązanie na zaspokojenie danej potrzeby. Zamiast stosowanie zewnętrznej motywacji, nauczyciele dużo rozmawiają o tym co się dzieje, zadają wiele pytań by ukierunkować dziecko i poszerzyć jego perspektywę, dają prawo do błędów, zachęcają do działania oraz doceniają wysiłek, postępy, postawę czy zaangażowanie. Tutaj przedszkolaki są współodpowiedzialne za ustalanie kontraktów i poszukiwanie rozwiązań. W takich warunkach dzieci rozwijają empatyczne i asertywne postawy, odważnie zadają pytania. Uczą się odpowiedzialności, podejmowania decyzji, wytrwałości w działaniu.
A teraz wyobraźcie sobie, że przedszkole to wasza praca, a nauczyciel to wasz szef – którą placówkę wybieracie dla siebie?
Neurobiologia udowodniła, że to właśnie w wieku przedszkolnym ludzki mózg jest najbardziej plastyczny, tj. najefektywniej przyswaja wiedzę. Również w wieku przedszkolnym dochodzi do rozwoju cech, które mają ogromne znaczenie w wielu dziedzinach życia dorosłego człowieka.
Jaki stąd wniosek? Otóż, w trakcie edukacji przedszkolnej potencjał umysłowy dziecka może albo być mało lub jednostronnie stymulowany, co będzie szkodą, której najpewniej nie da się skutecznie naprawić w przyszłości, albo też może zostać umiejętnie rozwinięty dzięki wsparciu kompetentnych nauczycieli.
Dlatego rodzice powinni przykładać dużą wagę do wyboru odpowiedniego przedszkola, bo nie każda placówka jest w stanie zapewnić ich dziecku odpowiedni rozwój emocjonalny, społeczny, intelektualny oraz dać wielowymiarową i efektywną edukację, w wyniku której umysł dziecka zostanie pobudzony do wszechstronnego rozwoju, w tym rozwoju życiowych kompetencji.
Na tym etapie warto zadać sobie pytanie – do jakiego przedszkola chcę oddać swoje dziecko, swój najcenniejszy skarb? Na jakiego dorosłego chcę je wychować?
Agnieszka Białecka-Rutkowska
Właściciel Niepublicznych Przedszkoli Akademia Maluchów w Warszawie, trener i edukator Pozytywnej Dyscypliny, praktyk Analizy Transakcyjnej, trener kompetencji miękkich, master i praktyk NLP.
Literatura:
Ian Stewart, Vann Joines – Analiza Transakcyjna Dzisiaj – Dom Wydawniczy REBIS, 2016
Eric Berne – dzień dobry … i co dalej? – Dom Wydawniczy REBIS, 2015
Thomas A. Harris – ja jestem OK – ty jesteś OK – Dom Wydawniczy REBIS, 2016
David Eagleman – Mózg, opowieści o nas – Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2015
